Spowolnienie …

Pomarańczowa rewolucja.

Za oknem śmieje się do nas czerwona mordka na ciężarnym brzuchu pani z Orange. Tymczasem podnieśli ceny tak, że Sieć w domu znowu o dwa kroczki dalej.

Smuteczek…

Coś chyba mocno gryzie mnie od środka, bo kopię Słonko w nocy. Kto wie co?

Trzy parzyste i trzy nieparzyste na różowej karteczce w szklance z pieniążkami.
Słonko ładnie pachnie.
Trud rozciągniętej soboty rozbrzmiewa melodią zakończeń nerwowych w sercu.
Kocham Cię.

Powolna, ale już nie tak ciężka niedziela. Kawa u Teściów o siedemnastej, może Galaxy.
Słowa wpisywane w śmiesznie małe czarne laptopowe literki. Miłość włożona w wyprane podkoszulki. Bezpieczeństwo i spokój Morrowinda przed Słonkiem. Zimna resztka kawy w filiżance.

Boże, jak mi z Tobą dobrze…  

3 Comments

  • ~belumbowa
    Posted 26 września 2005 at 02:04 | Permalink

    :)no, teraz mogę… ;> (wiem wiem, jak zwykle spóźniona;)a z tych parzystych i nieparzystych jednak kupa?czyli że co…? nie mam co liczyć na nowe…? ;D

  • ~derma
    Posted 26 września 2005 at 11:10 | Permalink

    … :). a jak tam w pracy?

  • ~wędrowiec
    Posted 29 września 2005 at 12:28 | Permalink

    ja tylko cichutko z uśmiechem zazdroszczę, tą dobrą zazdrością ciepłym spojrzeniem, ciesząc się że Wam dobrze :-)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


sześć × 5 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>