Brak tytułu

Po dłuższej chwili bezmyślnego wgapiania się w ekran dociera do mnie że mruczę do siebie coś bez melodii, rytmu i słów.
Na pewno przyzwyczaję się do nocnej zmiany, przecież kiedyś, na studiach, czy jeszcze w liceum szło się na zajęcia po całonocnej imprezie, czasem po wódce, czasem nawet po ukraińskiej wódce, po tańcach do rana, po dwóch paczkach Sobieskich czerwonych, przecież kiedyś zarwana noc to nic takiego nie było tylko wieczorem wcześniej się kładło i po sprawie, przecież nie mogłam się aż tak zestarzeć, przecież… Po_noc.

4 Comments

  • ~misia4
    Posted 4 września 2008 at 05:27 | Permalink

    Skądś to znam… niestety…

  • ~mloda
    Posted 4 września 2008 at 09:32 | Permalink

    rozumiem że też nocna zmiana…?

  • ~AlicjaS
    Posted 7 września 2008 at 08:38 | Permalink

    Nocna zmiana?? Mloda, gdzie Ty pracujesz?

  • ~mloda
    Posted 9 września 2008 at 13:54 | Permalink

    placówki opiekuńczo – wychowawcze pracują 24/7 :)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


7 + = piętnaście

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>