Author Archives: mloda0242

Świadomość miasta

Szczecin mloda blog czyli zima idzie do miasta.

Raport dzienny

Rozmowę prowadziła pani, która zaprzeczyła sama sobie przynajmniej raz w kwestii ustawy o której rozmawiałyśmy oraz miała cholernie denerwujący zwyczaj wpatrywania się w rozmówcę oczami bez jakiegokolwiek wyrazu. Pamiętam ten typ z egzaminów na studiach… heh. Potem wróciłam do domu, zaopatrzyłam się w pewien utwór muzyczny i katuję nim Winampa kiedy jestem sama. Utwór usłyszałam […]

Sobota

Cafe Out wczoraj. Dobry odstress, kiedy można wyprostować chore kolano na mężowskich nogach, dobry przed wtorkową rozmową kwalifikacyjną, pierwszą w moim życiu ‘biurową’. U schyłku roku pojawiają się prądy diadynamiczne, artroskopia, ostatnie opakowanie i być może nowa praca. Jakkolwiek by nie było, nudno nie będzie na pewno. 

Ewka

Przez siedem lat była jedną z moich najlepszych przyjaciółek. Do tej pory mam zdjęcie, na którym stoimy we dwie, dwunastolatki. Pamiętam jej dom, jej rodziców. Pamiętam prawie wszystko.Potem wyprowadziłam się do innego miasta i nie miałyśmy ze sobą kontaktu przez piętnaście lat. Wczoraj odnalazłam ją na naszej klasie. Od godziny siedzę i usiłuję w mailu […]

Stettin

Zaczytuję się w Pierwszym szczecińskim roku 1945 Zaremby. A potem przechodzę Aleją Jedności Narodowej i przez Błonia i pomijając tęczę, która nagle pojawia się nad łąką z pomnikiem Papieża i pomijając wszystkie te zjawiskowo wielkie opadłe liście platanów w kolorze złota jakiego nie mają żadne inne liście… pomijając to wszysko jest magia w tym mieście, […]

071031

Wyważamy drzwi Sympathy For The Devil. Przebrane za duchy dzieciaki zadzwoniły raz i uciekły. Please to meet you

Oczywiście

Polska powyborcza powitała mnie propozycją pracy. Pomijając fakt że nieadekwatną do tego czego szukam i że nic z tego w końcu nie wyszło, optymistyczne to. Z lekkim mrugnięciem, oczywiście. 

Film z życia

Pewien rodzaj gry. Piszę notatkę bezpośrednio w edytorze – nie robiłam tego od bardzo długiego już czasu. Jeśli treść poleci w kosmos uznam że tak miało być i zaniecham ponownego trudu, jeśli przejdzie – niech będzie i tak. Problemy z prawym kolanem, pierwsze przymrozki, drugie śniadania z mężem o trzynastej, dzień za dniem dobre, bo […]

Migawka

Wtorek drugiej połowy października inspiruje się Urban Solitude Anouk. 

Wczesna jesień

Na ulicy pod oknem wiatr zaczyna powoli przeganiać żółte liście opadłe. Cholera, to już jesień. Od prawie miesiąca nie pracuję. Tydzień temu wróciliśmy z Alp, ciągle wertuję kilkaset zdjęć i ciągle znajduję w nich coś nowego. W piątek zakończyły się obie sprawy, panie asesorki ogłosiły zamknięcie rozpraw i wyznaczyły ogłoszenie wyroków na koniec września i […]