Author Archives: mloda0242

Już…

Mam mieszaninę w sobie. Rozleniwienia urlopowego, lekkiej nudy. Strachu i depresji przed powrotem do pracy. Radości z nowego podpisu. Obaw przed trudną grupą. Zniechęcenia i energii. Zapału. Mam mieszaninę w sobie wspomnień i zdjęć przekroju ostatniego miesiąca. Schematu dni śródrocznych mi potrzeba, żeby siłę mieć plany bliższe i dalsze realizować. Schematu mi potrzeba. Już.

Plany na wieczór

Pod naszym oknem, na jednym z głównych skrzyżowań miasta ślubna gorączka. Klaksony za klaksonami, ozdobione samochody. Koniec sierpnia czasem podkręcania statystyk zawierania małżeństw jak widać. Przetaczamy się po domu, próbując nie wymawiać na głos słowa praca. Mieliśmy utrzymać wywieziony ze Słowacji zwyczaj wczesnego zasypiania i takiegoż wstawania, żeby łatwiej wejść w pracową rutynę. Mieliśmy, do […]

Nova Lesna, sierpień 2006

Zamknąć w słowa i obrazy minione kilka dni. Obejrzeć zdjęcia raz tylko oglądane i wracać tam od nowa. Ułożyć w głowie mapy i drogowskazy. To potrwa… Pić pierwszą poranną kawę na zimnym balkonie w tle trzech szczytów tak, by oswoić temperaturę, zaprzyjaźnić tą w środku z tą kawy i gór. Przyzwyczaić wzrok do wysokiej linii […]

Poślubna onlajn

Złaziliśmy kilka całkiem ostrych (jak dla mnie) górskich tras, zjedliśmy kilogramy tutejszego jedzonka, pozachwycaliśmy się Łomnicą z balkonu. Raz prawie się pokłóciliśmy (godzinę temu), wyleczyliśmy stópki i kolanka, pojeździliśmy elektriczką. Mamy nową obsesję – przypatrujemy się palcom spotykanych par wypatrując jakie mają obrączki. Jutro decydujące starcie – Slavkovsky. Co się jeszcze robi w poślubnej? Bo […]

Kierunek – poślubna

Wszystkich zebranych zawiadamiam, że gotowi jesteśmy do wyjazdu i za czas niedługi zapakujemy plecaki na barki nasze i wyruszamy w poślubną, kierunek Tatry Słowackie. Mam kijki do wspinaczki więc może nie pofrunę ze zbocza, ale jakby co to moglibyście kciuczki powstrzymać. Zresztą w dobrych rękach mężowskich będę, nie? Co dwie myszki to nie jedna, jak […]

dwie_myszki

Copyright by Blogola. No comments. Just.

Blogo

… nic tak naprawdę się nie zmieniło. W jak najlepszym tego słowa znaczeniu. Obok butów ślubnych, dalej z kropelkami, pojawiły się te do wspinaczki, polary, kijki i plecaki. Zaczynamy powoli żyć, o ile można to tak nazwać dwa dni przed pierwszą w moim życiu górską wyprawą.  … przez 600 zdjęć, żeby wybrać 20-30 dla rodziców. […]

Górniczo – hutnicza orkiestra dęta robi nam… wesele

Wyobraźcie sobie Ich, w czapkach górniczych do garniturów i eleganckich sukienek, kiedy tak stali w USC. Wyobraźcie sobie, jak witali nas, w tych czapkach, chlebem, solą i wódką w Outcaffe, kiedy przyjechaliśmy. Wyobraźcie sobie, jak zajęli się wszystkim tak, że dla nas została już tylko wspaniała zabawa, z Nimi. Wyobraźcie sobie, jak wieszają na drzwiach […]

Państwo W.

Mamy wielkie grono przewspaniałych ludzi obok siebie. I mamy siebie. Słowa, przynajmniej narazie nie oddadzą tego jak było i co teraz czuję. Dla takich chwil warto żyć, po prostu.

Suknia ze lnu

Kiedy spotkamy się tu następnym razem już będę mężatką. Kocham Was wszystkich