Author Archives: mloda0242

Ciemność co uspokoi

Czarna chmura znad naszych głów przestała istnieć. Czyste umyte szyby naszych wielkich okien najlepiej metaforycznie to oddają. Jest spokojnie i jasno. Takich wieczorów nawet rozmowy o rodzicach jakoś idą lżej. Nie kłują. Nie wiem co będzie dalej ale potrafię narazie się tym nie martwić. Narazie potrafię nieczuć. I nawet dziwne wrażenie że zachowuję się jak […]

Czternastego marca

Pamiętam tylko, że to była noc. Nie potrafię układać w głowie logicznych zdań na temat tych trzech lat. Pewnie nigdy nie będę potrafiła. Teraz, w momencie naszego życia w którym się znaleźliśmy wiem tylko tyle, że to wszystko ma sens. Trzy lata temu dotarłam w miejsce, w którym zaczęło się moje życie. Trzy lata temu […]

Zmiana

Nie bardzo umiem, ale też nie bardzo chcę pisać o tym, co zdarzyło się nam w ten weekend. Dwa dni. O intensywności jakiej nie doświadczyliśmy chyba odkąd jestem w Szczecinie. Sploty zdarzeń podkręcone do maksimum. Znowu coś się zmieniło. Znowu coś się zmienia. I zmieni. W tym momencie, w niedzielę, tuż po dwudziestej, kiedy już […]

Kawa

Wszystko wskazuje na to, że w weekend, a najpóźniej w poniedziałek wybierzemy się z mężem do Cafe 22 na kawę i jakieś pyszne ciacho. Spojrzeć na to miasto z wysokości dwudziestego drugiego piętra i powiedzieć mu, że znowu coś nam się udało. Jakiś czas temu tak postanowiliśmy, z okazji bardzo osobistej. Mówiłam że jaśniej

Porządki

Dopadły mnie wiosenne. Od stóp do głów, od sufitu po podłogę. Zdjęłam żaluzje i piorę je w brodziku, co przy ich ponad dwumetrowej długości nie jest zbyt proste. Dlatego piorę trzeci dzień. Szoruję panele. Myję okna. Namaczam zazdroski tylko po to, żeby zdecydować, że na wiosnę nie chcę nimi zasłaniać słońca. Mąż się zgadza – […]

Na plus

Kolory robią się wyraźniejsze. Głupoty, jak zupełnie spontaniczne odebranie Słonka z pracy pomimo zmęczenia, z finiszem na grubej pizzy, którą pamiętam jeszcze z pierwszej wizyty w Szczecinie. Głupoty, jak słońce na plecach. Jak terminy końca pewnych zobowiązań. Tuż tuż. Za oknem dodatnia i może już nawet nie gryzie ta przewaga form krótkich w pisaniu. Życie […]

Odebrane

Czasami siłę przyjaźni można zmierzyć jednym smsem. Tym, w jakiej okoliczności został wysłany. Co w nim było. I że był do mnie. 

Blog-tag

Klepnął mnie Mąż. Jakkolwiek to brzmi. Fajny ciekawy pomysł, więc i ja się podłączam. Moje zeznania: 1. Jako dziesięciolatka bawiłam się z dwoma koleżankami w rzucanie jabłkami w okno znielubianej sąsiadki mieszkającej na naszym osiedlu. Kiedyś nas przyłapała, wybiegli z domu z mężem, złapała mnie za rękaw i powiedziała: to TEN rzucał! Byłam naprawdę brzydkim […]

Jakoś …

Pierwsze co pomyślałam do siebie kiedy poczułam ostrze nożyczek w skórze kciuka to ty debilu, kto przejeżdża palcem po samym ostrzu? Potem była już tylko krew. Mąż wyjeżdża na trzy dni do Hamburga. Mam w planach relaksowanie się po pracy w szlafroku i papilotach i stonowaną tęsknotę. Tia… Jakoś rozmijam się z blogiem ostatnio. 

Kobiety są …

- dobra, ale powiedz mi tylko że ja jednak mam gorzej – masz ch*owo gorzej, lepiej Ci? – lepiej, dzięki… – ale nie martw się, ja też mam fatalnie – no, w sumie masz ch*owiej – za*biście, dzięki, to mnie podniosło na duchu Naprawdę pomogło. Kocham Olę. Kobiety są skrzywione…